Libor Pala: "Nie podobało mi się to"
Autor:
Daniel Szablewski
Autor fotografii:
Zbigniew Luchciński
Data dodania:
2010-03-08 21:21
Komentarzy:
0
Żródło:
własne
Poleć znajomemu:
Powiększ tekst


- Dobre słowo można powiedzieć tylko o tym, że nie straciliśmy gola i strzeliliśmy trzy bramki po stałych fragmentach gry - powiedział Libor Pala, podsumowując dzisiejsze zwycięstwo Młodej Polonii. Zespół Młodej Polonii, na boisku przy Obrońców Tobruku, wysoko pokonał swoich rówieśników z Gdańska.
Daniel Szablewski: Mógłby Pan ocenić grę Młodej Polonii w spotkaniu z Młodą Lechią?
Libor Pala: Pozytywnie mogę ocenić tylko wynik, ponieważ gra zespołu była bardzo słaba. Nie wyobrażałem sobie, jak i moi asystenci, że zespół tak zagra. Również drużyna nie spodziewała się tego, gdyż sama była niezadowolona ze swojej gry. Dobre słowo można powiedzieć tylko o tym, że nie straciliśmy gola i strzeliliśmy trzy bramki po stałych fragmentach gry.
Czyli wynik nie odzwierciedlał przebiegu meczu?
Bądźmy zadowoleni ze zwycięstwa i trzech punktów. Naszym celem nie jest tylko wychowywanie zawodników dla pierwszej drużyny, ale także wygrywanie. Chłopcy muszą przyzwyczaić się do odnoszenia zwycięstw oraz wpisać to w psychikę.
Jakie błędy należy wyeliminować?
Brak zgrania drużyny. To, co prezentowaliśmy w sparingach i o co byłem najbardziej spokojny, tego zespół w meczu z Lechią nie pokazał w ogóle. Nie podobało mi się to, że dzisiaj nie byliśmy w stanie wykonać nawet trzech podań pod rząd.
Młoda Lechia była wymagającym przeciwnikiem?
Była przeciwnikiem na naszym poziomie. Spotkanie układało się na 0:0, ale to Polonia wykazała się większą determinacją i lepszą skutecznością.
A murawa przy Obrońców Tobruku jest w dobrym stanie?
Tak, nawet w bardzo dobrym. Graliśmy na dużym boisku. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich wymiarów, więc może dlatego nasza gra była żenująca. Należy pamiętać, że w okresie przygotowawczym rozegraliśmy kilka sparingów na „Saharze” oraz trzy podczas zgrupowania w Czechach, gdzie boisko było jeszcze mniejsze. W sparingach graliśmy techniczną, szybką piłkę z wieloma akcjami, natomiast dzisiaj nie skonstruowaliśmy żadnej akcji, tylko jak mówiłem wykorzystaliśmy stałe fragmenty gry.
Uważa Pan, że drużyna zagrała słabo, więc żaden z zawodników nie wyróżnił się?
Mogę powiedzieć, że wyróżniło się dwóch stoperów i bramkarz. Ponadto dobrze w drugiej połowie zagrał Jagodziński. Grę również ożywili napastnicy, którzy zostali wprowadzeni na boisko w trakcie meczu, tj. Barszcz i Pawłowski.
Wiem, że trener Bakero pragnie stworzyć grupę elitarną, w której swoje miejsce będą mieli wyróżniający się piłkarze. Mógłby Pan powiedzieć coś o tym projekcie?
To jest projekt pana Bakero, stosowany także w Barcelonie. Mogę zdradzić, że razem z Jonem Bakero mam wytypować kilku zawodników do tej grupy, ale po dzisiejszym meczu nie mógłbym wskazać ani jednego.
Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, pokazywał mi Pan notatki, gdzie można znaleźć m.in. punkty przyporządkowane piłkarzom Młodej Polonii. Na czym to polega?
Robimy punktację pod względem statystycznym. Skopiowałem to z amerykańskich dyscyplin sportowych, ponieważ takie metody wykorzystuje się, m.in. w NHL czy NBA. Tam liczą się asysty, jak i „przedasysty”, czyli podanie przed asystą.
W jakim celu Pan to robi?
Stworzyłem po to, aby mieć lepszy przegląd umiejętności zawodników. Dzięki temu wiem, który zawodnik wyróżnia się pierwszą asystą, drugą, trzecią... Każdy rodzaj umiejętności zaznaczam innym kolorem, więc jeżeli któryś piłkarz ma sporo oznaczeń jednym kolorem, to wiem, że jest przydatny i trzeba na niego stawiać. Według mojego nosa może grać słabo, ale zawsze może nastąpić taki moment, że w spotkaniu swoim podaniem zadecyduje o wyniku. Pomaga mi to w pracy i jest to również motywacją dla drużyny, ponieważ chłopaki chcą mieć nawet więcej asyst niż strzelonych goli. Można to podsumować stwierdzeniem, że czym więcej asyst, tym więcej bramek.
A którzy zawodnicy liderują?
Licząc tylko mecze sparingowe, to najwięcej asyst ma Jagodziński. Z kolei najwięcej punktów za zdobyte gole posiada Teodorczyk.
Kolejnym przeciwnikiem będzie Młody Ruch. Jak będą wyglądać przygotowania do tego meczu?
Wiem, że na pewno musimy wprowadzić zmiany w składzie. Z powodu tak słabej gry w dzisiejszym spotkaniu, trzeba w składzie zrobić mały wstrząs, ponieważ Ruch jest w czołówce ligowej, a... Nasi piłkarze nie mogą ponownie wyjść na boisko wystraszeni. Po Lechii na pierwszy skład zasłużyło może tylko trzech czy czterech zawodników. Dlatego w tygodniu muszę coś z tą drużyną zrobić, aby grała lepiej.
Aczkolwiek spotkanie z Lechią było początkiem marszu w górę tabeli?
Tak. Naszym celem jest to, jeżeli dobrze pójdzie, że chcemy skończyć ligę nawet na trzecim miejscu.
Co się dzieje z Damianem Jaroniem, który został dołączony do Młodej Polonii?
Jaroń, po pierwszym treningu z nami, przez własną głupotę nabawił się kontuzji. Gdyby grał tak jak reszta drużyny techniczną piłkę, a nie kiwał się, to nie dopadłby go uraz. Jeżeli po wyleczeniu kontuzji będzie grał tak jak w sparingu z pierwszym zespołem, to w Młodej Polonii nie będzie występował. Musi dostosować się do piłki, jaką gra mój zespół.
Wiadomo, kiedy wyleczy kontuzję?
Niestety nie wiem. Damian był ostatnio na pierwszym prześwietleniu, natomiast dzisiaj poszedł na drugie. Wiadomo, że wykryto u niego jakieś pęknięcie, ale jak długo będzie dochodził do siebie, to dowiemy się o tym niedługo.
Dziękuję za rozmowę.
Logowanie
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl
Pamiętaj!
Komentarze

























