Poniedziałkowy trening
Autor:
Jakub Kwiecień
Data dodania:
2010-03-15 13:49
Komentarzy:
8
Żródło:
własne
Poleć znajomemu:
Powiększ tekst


Zawodnicy wyszli dziś na murawę stadionu przy ulicy Konwiktorskiej kilka minut przed godziną 12:00. Mimo obfitych nocnych opadów na boisku nie było ani płatka śniegu.
Czas do rozpoczęcia treningu zawodnicy wykorzystali na zabawy z piłką. Punktualnie w południe rozległ się gwizdek hiszpańskiego szkoleniowca.
Piłkarze zebrali się w grupie, gdzie przez niespełna 10 minut dyskutowali we własnym gronie. Następnie gracze "Czarnych Koszul" rozpoczęli tradycyjną przebieżkę wzdłuż lini bocznych boiska, która odbywała się przy podziale na dwie grupy. W pierwszej z nich było 10 zawodników najdłużej przebywających na placu gry podczas spotkania z Ruchem. Tym graczom trenerzy zafundowali kilka dodatkowych "kółek" pod okiem Jona Bakero. Najwięcej entuzjazmu zdawali się przejawiać do spółki: Adrian Mierzejewski i Radek Mynář.
Zupełnie oddzielnie trenowali bramkarze, wśród nich zabrakło Michała Gliwy, który zagrał we wczorajszym wyjazdowym meczu Młodej Polonii. Radosław Majdan i Sebastian Przyrowski wykonywali polecenia trenera Wrześniaka. Jednym z takich ćwiczeń były wykopy piłki z własnych rąk do oddalonego partnera.
Grupa "meczowa" rozpoczęła rozciąganie pod okiem Luisa Villarroela. Później zawodnicy sięgnęli po znajdujące się obok boiska gumowe piłki - widocznie uradowany tym był Andreu. Nie zabrakło również dość popularnego na treningach "Dumy Stolicy" rozciągania na gumach przymocowanych do bramki.
Trener José Bakero zarządził trening wrzutek z linii bocznej boiska w pole karne, a wszystko to miało zostać zakończone strzałem w światło bramki. Kilka ładnych parad zaprezentował Radosław Majdan. Kilkoma ładnymi centrami popisał się z kolei Igor Kozioł.
Cały czas oddzielnie ćwiczyli piłkarze grający najdłużej w meczu z Ruchem. Pomimo zmęczenia nie mogli odczuć taryfy ulgowej. Trener Villarroel urządził swoim podopiecznym trening sprinterski między pachołkami, jak również serię pompek i skłonów na karimatach.
Ostatnim etapem treningu była gierka, podczas której piłkarze zostali podzieleni na dwie drużyny: zielonych i czarnych. Sporą aktywnością wykazywał się Nigeryjczyk Ayewoh oraz grający w przeciwnej ekipie - Filip Ivanovski.
Po ponad 90 minutach zajęć zawodnicy udali się do budynku klubowego.
Logowanie
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl
Nie pamiętasz hasła? Przypomnij.
Pamiętaj!
Komentarze
IP 194.242***
DUMA STOLICY !!!
IP 82.210.***
IP 82.210.***
No właśnie!!! To jest Wasza praca!!!!!!!!!!!! A ostatnio coś nie umiecie jej wykonywać. A skoro nie chciało się teczuszki nosić to zapier****ć po boisku, szliwować strzały, podania, wszystko! Znacie takiego piłkarza jak Beckham? On zawsze zostawał po treningu i strzelal do bramki, trenował strzał. Bracia Żewłakow zostawali tak samo po treningu. Boże...AMATORZY!!!!!!!
IP 89.79.1***
IP 62.121.***
IP 82.210.***
IP 83.31.1***
"Zostawanie po treningu" żeby coś sobie potrenować to bajka dla naiwnych. Napiszcie do Kopaniaka (dyrektor WOSiR i kibic Legii) i spytajcie dlaczego tak jest jak jest.
IP 89.79.1***
bo za duzo tego 






























