Polonia Warszawa

rss

Te cztery punkty...

Informacje

Autor:

Daniel Szablewski

Autor fotografii:

Zbigniew Luchciński

Data dodania:

2010-03-15 21:10

Komentarzy:

4

Żródło:

własne

Poleć znajomemu:

Kliknij tutaj

Powiększ tekst

PlusMinus

Ostatnio coraz głośniej mówi się o poziomie polskiego sędziowania. Większość ekspertów twierdzi, iż polscy sędziowie prezentują bardzo niski poziom. A czy warszawska Polonia została w obecnym sezonie skrzywdzona przez arbitrów?

- Bardzo kontrowersyjne odgwizdanie faulu. Dla mnie to jest wymuszony „faul”. Mierzejewski nie dotknął zawodnika, więc jest to pomyłka sędziego – komentował tuż po spotkaniu sytuację, po której poznański Lech wykonywał rzut wolny. Warto nadmienić, że Peszko po chwili strzelił gola na 2:2. Gdyby Kenji Ogiya z Japonii nie odgwizdał przewinienia, „Kolejorz” zapewne nie zdobyłby drugiej bramki. Na szczęście poloniści dołożyli kolejne trafienia i wygrali 4:2.

 

- Sędzia dał teraz niesamowity numer, ponieważ absolutnie nie było rzutu karnego. Widzimy czyste wybicie piłki. Sędzia był bardzo blisko, to jest niesamowita sprawa. Ten sędzia nie powinien już dostać gwizdka – grzmiał jeden z komentatorów meczu pomiędzy Polonią, a Odrą Wodzisław Śląski. Arbiter Włodzmierz Bartos popełnił fatalny błąd, który mógł wypaczyć wynik spotkania. Rzut karny dla Odry został podyktowany w 93. minucie, przy stanie 2:1 dla Polonii. Jak się okazało, Piotr Dziewicki wybił czysto piłkę spod nóg jednego z piłkarzy gości. „Duma Stolicy” ostatecznie wygrała batalię, ponieważ Jacek Kowalczyk nie pokonał Sebastiana Przyrowskiego.

 

- Widzimy, że piłka najpierw odbiła się od nogi, a potem trafiła w ręce. W tym momencie nie powinno być mowy o rzucie karnym – komentowano na gorąco w studiu Orange Sport. Sytuacja dotyczy spotkania z GKS-em Bełchatów. Hubert Siejewicz z Białegostoku podyktował, przy stanie 2:0 dla gospodarzy, rzut karny po zagraniu piłki ręką przez Jacka Kosmalskiego. Oczywiście, GKS najprawdopodobniej i tak wygrałby nawet bez jedenastki, ale liczy się sam fakt popełnienia karygodnego błędu.

 

Tydzień później poloniści zagrali na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Arbiter prawidłowo nie uznał gola zdobytego przez Milana Nikolicia z minimalnej pozycji spalonej. Trzeba jednak pamiętać, że w poprzednim sezonie w identycznej akcji Tomasz Frankowski zdobył zwycięską bramkę, która została uznana. Ostatecznie Jagiellonia wygrała wtedy 2:1, a trafienie „Franka” określono „sytuacją, w której arbiter puścił akcję z duchem ofensywnej gry”. Z całą pewnością nie można mieć pretensji o nieuznanie gola w ostatnim meczu z Jagiellonią, ale należy się zastanowić czemu sędziowie z reguły są zwolennikami nowoczesnego futbolu, gdy do bramki „Czarnych Koszul” trafiają nieprzepisowo rywale...

 

- Łukasz Trałka faulował, bezwzględnie nie trafił w piłkę – stwierdzono odnośnie do faulu w polu karnym Polonii w 90. minucie. Daniel Stefański nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Kilkanaście sekund później wrocławski Śląsk strzelił zwycięskiego gola.

 

Kolejny błąd przytrafił się Hubertowi Siejewiczowi w lutowym spotkaniu Polonii z Lechem Poznań. Arbiter z Białegostoku, tuż przed zdobyciem pierwszego gola dla Lecha, podyktował rzut wolny kilkadziesiąt metrów od bramki Sebastiana Przyrowskiego. Nastąpiło wybicie, pewna interwencja bramkarza Polonii i... arbiter nakazał powtórkę rzutu wolnego. Do futbolówki podszedł Peszko i kilka sekund później lechici cieszyli się z jednobramkowego prowadzenia. Michał Listkiewicz przyznał, że sędzia nie powinien decydować się na powtórkę, ponieważ pierwsza próba była wykonana przepisowo. Polonia ostatecznie przegrała 0:3.

 

- Akcję rozpoczął Marcin Pietrowski. Sędzia nie odgwizdał spalonego i Piotr Wiśniewski przedarł się prawym skrzydłem za plecami Tomasza Brzyskiego i dośrodkował w pole karne – komentowano akcję dającą prowadzenie Lechii w spotkaniu przeciwko Polonii. W momencie, gdy Pietrowski podawał piłkę, Piotr Wiśniewski był na ewidentnym spalonym! Gdyby Daniel Stefański z Bydgoszczy odgwizdał pozycją spaloną, to Polonia najprawdopodobniej wygrałaby 1:0. W ten sposób poloniści stracili dwa punkty.

 

- Wydaje mi się, że mógł być spalony przy tym drugim podaniu – twierdzono w studiu meczowym Orange Sport kilka sekund po zdobyciu bramki przez Ruchu. Co najciekawsze Paweł Gil z Lublina mógł przerwać grę już po pierwszym podaniu, ponieważ piłkarz Ruchu był na metrowym spalonym. Decyzja arbitra była katastrofalna, gdyż miał kilka okazji do wyciągnięcia gwizdka. „Niebiescy” dzięki tej bramce zremisowali z Polonią, natomiast poloniści po raz kolejny stracili dwa punkty w ligowej tabeli.

 

Na szczęście, mimo tylu pomyłek, Polonia straciła „tylko” cztery punkty. Jednak patrząc na tabelę, stracone oczka dawałyby polonistom dwunaste miejsce w Ekstraklasie i trzy punkty przewagi nad przedostatnią drużyną. Niestety, z powodu błędów osób, które zajmują się sędziowaniem, „Czarne Koszule” straciły bardzo ważne punkty.



Logowanie

Zaloguj się lub Zarejestruj.
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl

Nie pamiętasz hasła? Przypomnij.
  Zapamiętaj mnie

Pamiętaj!

Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Administrator serwisu ksppolonia.pl zastrzega sobie prawo do usuwania i nie publikowania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem.

Pozostale aktualnosci

Komentarze

jasiom22
IP 86.11.7***
2010-03-16 01:03
kolejna wizja:
---------------------Gancarczyk!--------------------
--Brzyski!------- ------Trałka-------------Mierzej'--
----------------Kozioł---------Andreu- --------------
-Sokołowski!-------------------------------Mynar----
----- ---------Skrzyński!-----Jodłowiec--------------
-----------------------Gli wa!-----------------------

Piątek za Andreu, Marcelo za Kozioła/Trałke, Zasada! za Brzyskiego i Mąka! za Mierzeja, Ayewoh za Gancarczyka.

i nawet sędziowie z nami nie wygrają.. ;-)
Oiolosse
IP 212.76.***
2010-03-16 11:30
Przydaloby sie wkleic materialy video ze wszystkich tych sytuacji.
Boomcha
IP 83.31.1***
2010-03-16 15:51
Napis "Polonia Warszawa"

Trochę obok tematu, ale może ktoś wie czemu nie ma napisu "Polonia Warszawa" nad wejściem do budynku? Kto go zdjął i dlaczego?
buku
IP 94.75.1***
2010-03-17 10:14
Boomcha, zapytaj tych samych, którzy powiesili swoje piękne wosirowskie flagi na tym samym wejściem.... najwyraźniej przygotowują się do rozbudowy stadionu - będziemy mieli na jego terenie uroczy biurowiec WOSiR-u....
Liczba komentarzy: 4


Sponsorzy
UpSkocz do góry