Przedpołudnie przy Blokowej
Autor:
Jakub Kwiecień
Autor fotografii:
Zbigniew Luchciński
Data dodania:
2010-09-06 14:49
Komentarzy:
0
Żródło:
własne
Poleć znajomemu:
Powiększ tekst


Pomimo pochmurnej i deszczowej aury poloniści odbyli dzisiejszego przedpołudnia trening na stadionie Junaka.
Na warszawskim Targówku pojawiło się 18 zawodników, w tym powracający z Kadry U-23 Jakub Tosik. Zabrakło natomiast pozostałych polonistów powołanych do reprezentacji narodowej oraz Tomasza Jodłowca. Do drużyny dołączył natomiast 18-letni Paweł Wszołek, występujący na co dzień w zespole Młodej Polonii. Zajęcia rozpoczęły się od luźnej gierki na uboczu boiska. Trenerzy wykorzystali ten czas na ustawianie pachołków i znaczników, które były przydatne przy kolejnych ćwiczeniach. Wśród nich przeważały zadania mające poprawić skoczność zawodników.
Pod nieobecność Michała Gliwy jedynym bramkarzem podczas poniedziałkowego treningu był Sebastian Przyrowski, któremu ciężko było znaleźć choćby chwilę wytchnienia. Trener Jarosław Bako dopracowywał z "Przyrosiem" chwyt piłek w pozycji leżącej, choć nie zabrakło także strzałów z dystansu i nastrzeliwania piłek z dwóch stron, w czym pomocą służył kapitan Polonii. Gracze z pola ćwiczyli w tym czasie na gumach, a później dobrani w parach przeszli do specjalistycznych szelek. Po zadaniach "zafundowanych" przez Luisa Villarroela poloniści trafili w ręce Jose Bakero, który poprosił swoich podopiecznych o wzięcie piłek, służących im do końca zajęć. Od kolegów już wcześniej odłączył się Radek Mynar, który po konsultacji z Wojciechem Spałkiem przeszedł do indywidualnego rozciągania, a z czasem dołączali do niego kolejno: Adrian Mierzejewski, Milan Nikolić oraz utykający Marek Sokołowski. Ci zawodnicy poinstruowani przez Piotra Stokowca wykonywali - między innymi - slalom wokół pachołków.
Po ponad godzinie treningowych zmagań zawodnicy "Czarnych Koszul" zostali podzieleni na dwie drużyny, w których rozpoczęli gierkę na niewielkim placu gry, polegającą na jak najdłuższym utrzymywaniu się przy piłce. Każdy zawodnik mógł jedynie dwa razy dotknąć futbolówki, po czym ta miała trafić do kolegi z zespołu. Ostatni element treningu podporządkowano szlifowaniu akcji ofensywnych, w których piłka trafiała ze środka pola na prawe skrzydło i miała znaleźć się pod bramką strzeżoną przez Sebastiana Przyrowskiego. Przed tym zadaniem hiszpański szkoleniowiec zwrócił uwagę na płynną zmianę pozycji. Już w jednej z pierwszych akcji piękną bramkę z woleja zdobył Andreu Mayoral, a chwilę później "Brzytwa" udowodnił, że nie jest gorszy od kolegi, wykorzystując bardzo dobrą wrzutkę Łukasza Teodorczyka. Na zakończenie równie ciekawym uderzeniem popisał się najmłodszy z polonistów - Paweł Wszołek. W końcu po 90 minutach treningowych zmagań zawodnicy udali się autokarem w kierunku Konwiktorskiej.
Logowanie
Aby dodawać własne komentarze, Musisz założyć konto na ksppolonia.pl
Nie pamiętasz hasła? Przypomnij.
Pamiętaj!
Komentarze






























